Międzynarodowa konferencja i typowych i nietypowych formach zatrudnienia Drukuj
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Wpisany przez Redaktor   
Wtorek, 09 Kwiecień 2013 13:28

8 i 9 kwietnia 2013 r. w w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej odbyła się międzynarodowa konferencja pt. „Typowe i nietypowe umowy o świadczenie pracy. Wady i zalety z perspektywy rynku pracy”. Jej współorganizatorem był EKES.

 

 Z ramienia Forum Związków Zawodowych w konferencji uczestniczyli: Przewodniczący Tadeusz Chwałka, wiceprzewodniczący Dorota Gardias, Przewodnicząca OZZPiP Iwona Borchulska, członek EKES Wiesław Siewierski, doradca ds. społeczno-prawnych Anna Grabowska i radca ds. międzynarodowych Tomasz Jasiński.

 Konferencję otworzył minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, który podkreślił, że polityka zatrudnienia i jego rodzaje to kluczowy temat debaty publicznej w dzisiejszej Europie. Zaznaczył, że szczególnie istotne jest zachowanie subtelnej równowagi między elastycznością rynku pracy a bezpieczeństwem pracowników. Zaznaczył, że liczy na partnerów społecznych w debacie nad tymi kwestiami, gdy w całej Europe trwa dziś walka o każde miejsce pracy.

W opinii ministra pracy, w Polsce paleta form zatrudnienia jest bardzo szeroka. I warto z nich korzystać, bo według analiz dają one szansę na zawarcie w przyszłości umów na czas nieokreślony, na zdobycie doświadczenia zawodowego. Podkreślił, że grupy zawodowe, którymi państwo szczególnie musi się teraz zająć to ludzie młodzi oraz w wieku 50+.

O znaczeniu atypowego zatrudnienia, idei flexicurity, wymogach konkurencyjności w globalnym świecie, potrzebie ustawicznego kształcenia mówił wiceminister pracy Jacek Męcina.

Przewodniczący EKES Staffan Nilsson ocenił nietypowe formy zatrudnienia jako temat delikatny. Jego postrzeganie, jak stwierdził, zależy od interpretacji modelu takich umów. Argumentował, że trzeba już skończyć cięcia, a skoncentrować się na tworzeniu nowych miejsc pracy, szczególnie dla młodzieży, by znalazła ona swoje miejsce w zatrudnieniu. Podkreślił, że będzie to możliwe jeśli partnerzy społeczni zaufają sobie nawzajem oraz władzy, a jednocześnie zdecydują się wziąć na siebie odpowiedzialność za udział w tworzeniu nowych miejsc pracy.

 W debacie z udziałem przedstawicieli partnerów społecznych, która odbyła się w drugim dniu konferencji, wziął udział Przewodniczący FZZ Tadeusz Chwałka. Mówił, że obecnie silnie lansowana jest teoria, w myśl której umowy o pracę, a szczególnie na czas nieokreślony, to przeżytek, relikt dawnych czasów, nawet komunizmu. Jest to pokazywane jako coś niemodnego, przeciwstawnego nowoczesności, młodości, wolności. Tę rolę ma pełnić umowa czasowa, o dzieło, która umożliwia pracownikowi wybór kiedy i gdzie chce pracować. Niestety rząd zapomina, że wolność, to przede wszystkim wybór. Tymczasem, ów rzekomo wolny pracownik staje wobec sytuacji przymusowej: albo bierze co mu zatrudniający daje, albo nie dostaje nic. Jego wolność polega na tym, że może zdecydować się na bezrobocie.

Przed takimi wyborami staje dziś 1/3 młodych Polaków, szukających bezskutecznie pracy mimo wyższych studiów czy 40-50-latkowie z wieloletnim doświadczeniem, uznawani za „starych, bez perspektyw”. Przed takim wyborem stanęło w 2012 r.   może nawet ok. 90 tys. osób, którym pracodawcy zaproponowali umowę cywilnoprawną zamiast umowy o pracę.

Jak podkreślił Przewodniczący FZZ, rząd popierający teorię o wyższości umów tzw. elastycznych nad umowami o pracę, po cichu zdaje się dostrzegać tkwiące w tym niespójności. Tworzy zatem ustawy, które w teorii mają zachęcić do zakładania rodziny, posiadania dzieci, ułatwić opieką nad nimi, uaktywnić zawodowo osoby starsze. Wydłuża urlopy macierzyńskie do roku. Tyle, że pracodawcy już zaczynają bać się młodych kobiet zaznaczając, że po urlopie macierzyńskim będą one miały trudności z powrotem na rynek pracy.

Rząd mówi o kredytach dla młodych na mieszkania, ale banki nie biorą pod uwagę dochodów z tytułu umów o dzieło.

Tadeusz Chwałka zwrócił też uwagę na kwestię zarządzania wiekiem, która naszym pracodawcom jest praktycznie nieznana. A to właśnie polityka w tym zakresie mogłaby przyczynić się do łagodnego przechodzenia na emeryturę, do znalezienia etatów dla młodych, być może także częściowych, ale z perspektywą stabilizacji.

Odniósł się także do idei flexicurity, która w polskim wydaniu sprowadza się do elastyczności bez bezpieczeństwa pracowników.

Mówiąc o działaniach rządu na rzecz walki z kryzysem przypomniał, że poprzedni pakt antykryzysowy, który stanowił dowód kompromisu między pracodawcami a związkami zawodowymi, ie został zrealizowany w części socjalnej, np. płacy minimalnej. Dlatego teraz związki nie ufają już rządowi przy pracach nad kolejną ustawą antykryzysową.

AG