FZZ O NIEMIECKIEJ PŁACY MINIMALNEJ I SYTUACJI W GÓRNICTWIE NA ANTENIE RADIA RDC Drukuj
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Wiadomości - Aktualności FZZ
Wpisany przez Beata Pruszyńska   
Poniedziałek, 12 Styczeń 2015 10:01


10 stycznia 2015 r. wiceprzewodniczący Forum Związków Zawodowych i przewodniczący PZZ „KADRA” Dariusz Trzcionka, wiceprzewodniczący Forum ZZ i przewodniczący NSZZ Solidarność 80 Marek Mnich oraz Anna Grabowska, doradca ds. społeczno-prawnych FZZ byli gośćmi wieczornego programu w Radiu RDC.

W pierwszej części Anna Grabowska mówiła o sytuacji polskich pracowników, przede wszystkim kierowców, w związku z podwyżką płacy minimalnej w Niemczech do 8,5 euro/h. Jak podkreśliła, trudno zgodzić się z proponowaną przez stronę niemiecką interpretacją, że w stosunku do polskich pracowników, zatrudnionych w polskich firmach, świadczących pracę w różnych państwach UE, powinna by stosowana stawka niemiecka. Argumentowała, że najistotniejsze jest w tym przypadku miejsce świadczenia pracy, a cała dyskusja podyktowana jest także względami konkurencji między firmami niemieckimi i polskimi. Zaznaczyła, że Forum Związków Zawodowych chętnie przyjęłaby zasadę wspólnej płacy minimalnej w całej Unii, ale jak na razie, w zasadzie powszechnie uznawane jest to za nieprawdopodobne.

„Problem ten wymaga niezwłocznej interpretacji ze strony polskiego rządu, podyktowanej dobrem polskich firm i polskich pracowników” – powiedziała przedstawicielka Forum.

Druga część audycji poświęcona była problemom polskiego górnictwa. Dariusz Trzcionka odnosząc się do obecnych protestów na Śląsku, powiedział, że restrukturyzacja kopalni jest potrzebna, ale na mądrych zasadach, a nie zaś ich bezmyślna likwidacja. Zaznaczył, że dzisiejsza sytuacja jest efektem wieloletnich zaniedbań i błędów Zarządów kopalni i nadzoru właścicielskiego. Podał przykład kopalni Silesia, którą w stanie upadłości przejęło Porozumienia z udziałem związków zawodowych i dziś jest to doskonale funkcjonująca kopalnia. Poinformował, że ponad 2 tys. Górników protestuje na dole, ale zaczynają się też protesty na powierzchni, w tym mieszkańców gmin i miast, na terenie których znajdują się likwidowane kopalnie.

Efektem katastrofalnego zarządzania w górnictwie jest dziś spadek wydajności, rosną koszty z powodu bałaganu organizacyjnego i braku planowania, które niezbędne jest na co najmniej 5 lat do przodu.

„zarządy spółek planują z roku na rok i albo im się uda, a wtedy otrzymują nagrody, albo się nie uda, więc dostają odprawy” – powiedział szef PZZ „KADRA”.

Jak podkreślił Marek Mnich, przewodniczący NSZZ Solidarność 80, górnicy nie godząc się już z sytuacją, w której pełnomocnik rządu przyjeżdża na konsultacje bez pełnomocnictw. Górnicy z mediów dowiadują się jakie rząd podjął decyzje. W takiej sytuacji eskalacja protestów jest nieunikniona i jeśli ona nastąpi liderzy związkowi mogą nad tym nie zapanować.

„Górnicze związki składały już konkretne propozycje zmian, restrukturyzacji, które rząd ocenił jako sensowne. Niestety nic dalej się nie stało. Stąd wybuch niezadowolenia” – powiedział Marek Mnich.

Jak poinformowała Anna Grabowska, likwidacja kilku kopalń oznacza nie tylko bezrobocie dla ich pracowników, ale również dla około 30 tys. osób zatrudnionych w firmach kooperujących z tymi kopalniami. A raz zamkniętych kopalń nigdy się już przecież nie otworzy. Dodała, że rząd pokazuje, iż de facto nie chce dialogu ze stroną społeczną, bo najpierw decyduje o likwidacji kopalń, tworzy przepisy prawne, a dopiero potem proponuje konsultacje.

Poinformowała, że 12 stycznia 2015 r. w Katowicach odbędzie się Prezydium FZZ poświęcone problemom górnictwa; Forum w pełni popiera słuszne postulaty górników, a także ich rodzin, które nie mogą odpowiada za wieloletnie zaniedbania rządu wobec tej branży.

 

Anna Grabowska

Komentarze

Proszę, zaloguj się aby skomentować...