Sejmowa debata o dialogu społecznym Drukuj
(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

12 września 2013 r., gdy pod Sejmem odbywała się pikieta trzech reprezentatywnych centrali związkowych, w Sejmie odbyła się, z inicjatywy klubu Solidarna Polska, debat o stanie dialogu społecznego w Polsce, o związkowych postulatach tym zakresie, Wziął w niej udział także minister pracy i Przewodniczący Trójstronnej Komisji Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

 

Minister deklarował, że jest za silnymi związkami zawodowymi, że wykonując swoje obowiązki lobbuje za pracownikami, za ludźmi biednymi, a nie – jak mu zarzucają związkowcy – w imieniu pracodawców.

Wyraził swoje przekonanie, że „zmiany uelastyczniające czas pracy, wprowadzające m.in. wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy, które tak krytykują związki zawodowe, w praktyce je wzmocnią”. Pracodawcy będą bowiem zmuszeni negocjować z nimi wprowadzenie tych regulacji w firmach. Przypomniał, że w 2009 r. związki zawodowe zgodziły się na ustawę zawierającą rozwiązania analogiczne do obecnych. Protestują zaś teraz, gdy zostały one wprowadzone do Kodeksu pracy.

Wskazał, że z rządów obecnej koalicji istotnie wzrosła płaca minimalna, ale na więcej zgodzić się nie można, bo miałoby to zły wpływ na gospodarkę, na tworzenie nowych miejsc pracy, a nawet zwiększałoby bezrobocie.

Odnosząc się do kolejnej kontrowersyjnej kwestii, tj. wydłużenia wieku emerytalnego, Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że nie była to fanaberia Rządu, ale konieczność, decyzja podjęta w poczuciu odpowiedzialności za przyszłe pokolenia.

Minister pracy podał, że za rządów obecnej koalicji przeznaczono 64 mld zł na walkę z bezrobociem, na staże, szkolenia tworzenie firm, miejsc pracy. Przypomniał w wchodzących w życie od przyszłego roku tzw. gwarancjach zatrudnienia dla młodych, o tym, że wystąpił do minister finansów o kolejne 500 mln zł z Funduszu Pracy na aktywne formy zwalczania bezrobocia.

W opinii Władysława Kosiniaka-Kamysza, warto prowadzić dialog na różnych szczeblach, bo pole do kompromisu istnieje i udaje się je wykorzystywać.

„Dialog jest możliwy i jest naszym wspólnym obowiązkiem: związków zawodowych, pracodawców i strony rządowej. To co było odkreślmy grubą linią i wróćmy doi dialogu w Komisji Trójstronnej” - apelował w Sejmie jej przewodniczący i minister pracy.

AG

 

 

 


Komentarze

Proszę, zaloguj się aby skomentować...