• Decrease font size
  • Reset font size to default
  • Increase font size

 

Forum Związków Zawodowych – centrala związkowa, powstała w roku 2002 w Bydgoszczy. Obecnie siedziba FZZ mieści się w Warszawie. FZZ zrzesza ponad 400 tys. członków i posiada struktury organizacyjne w całym kraju. zobacz więcej...
PROBLEMY MIGRACYJNE POLSKI I NIEMIEC Drukuj Email
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Wiadomości - Aktualności FZZ
Wpisany przez Beata Pruszyńska   
Środa, 02 Grudzień 2015 07:40


„Migranci wykwalifikowani w Polsce i Niemczech. Wyzwania dla polityki migracyjnej” - to temat międzynarodowego seminarium zorganizowanego w Warszawie 30 listopada 2015 r. przez Instytut Spraw Publicznych oraz Fundację im. Friedricha Eberta w Polsce.

Uczestnikami seminarium byli przedstawiciele ministerstw pracy Polski i Niemiec, niemieckich służb zatrudnienia, polskiego urzędu migracyjnego, organizacji pozarządowych. Z ramienia Forum Związków Zawodowych w seminarium uczestniczyła Anna Grabowska, doradca ds. społeczno-prawnych FZZ.

Jak informowali goście z Niemiec, według prognozy demograficznej, do 2013 r. liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się w tym kraju do 5,1 mln osób, zaś czynnych zawodowe będzie niższa o 1 mln w stosunku do 2013 r.

Jak podkreślił Roland Feicht, szef FES w Polsce, „rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowanych migrantów to sposób na trudną demografię w Niemczech”. Jednocześnie zauważył jednak związane z tym wyzwania społeczne. Przypomniał stwierdzenie, które wskazuje drogę postępowania: „szukaliśmy siły roboczej, a pojawili się ludzie”. Dlatego, jak zaznaczył, konieczne jest zadbanie o aspekty kulturowe, językowe, edukacyjne, rodzinne migrantów. „Jest to wyzwanie dla krajowej polityki” - dodał Roland Feicht.

Juliane Schoewing z Departamentu Migracji Federalnego Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych podniosła kwestię regionalizacji zapotrzebowania na pracowników w Niemczech, a także zawodów, w których są oni szczególnie poszukiwani takich jak: lekarze, fizjoterapeuci, inżynierowie czy kierowcy. Podkreśliła, że to firmy mają zapewnić sobie pracowników, ale rząd federalny istotnie ich w tym wspiera. Jednym z rozwiązań sprzyjających napływowi wykwalifikowanych migrantów jest tzw. Niebieska Karta czyli dokument uprawniający do pobytu w UE. Ubiegający się o nią musi mieć dyplom ukończenia wyższej uczelni oraz wiążącą propozycję pracy. Ma wówczas gwarantowane wynagrodzenie minimalne na poziomie 48,4 tys. euro rocznie, możliwość uzyskania zezwolenia na osiedlenie po upływie 33 miesięcy (lub 21 miesięcy), dostęp do rynku pracy dla małżonka. Inny rozwiązaniem są wizy na poszukiwanie pracy dla ludzi młodych, ze szczególnymi preferencjami dla zagranicznych absolwentów niemieckich szkół wyższych.

O sytuacji polskiej migracji mówił Andrij Korniychuk z Instytutu Spraw Publicznych, który zauważył, że w Polsce szczególnie wielu cudzoziemców deklaruje pobyt ze względu na zatrudnienie. Obiektywnie jednak migrantów, na tle innych państw UE, jest u nas niewielu. Ostatnio spada ich liczba w przemyśle i rolnictwie, a rośnie w handlu i usługach. Wskazał na trudności w szacowaniu liczby migrantów. Najwięcej niewątpliwie jest ich z Ukrainy a zasilają głównie branże budowniczą, usług domowych oraz handlu. Mówił o konieczności zmian w prawie ograniczających obecne, zbyt rygorystyczne rozwiązania. Jak zaznaczył ekspert, wykształconych migrantów nie zachęca też stosunkowo niskie wynagrodzenie w Polsce, trudności związane ze zmianą pracodawcy a przez to miejsca pobytu. Kolejnym problemem jest brak umiędzynarodowienia nauczania, systemowego podejścia do tej kwestii.

Piotr Kuźmierkiewicz z ISP podniósł z kolei kwestię wsparcia dla wykwalifikowanych migrantów. Zaznaczył, że ok. 60 proc. tych ze Wschodu chce nadal wyjeżdżać do państw Europy Zachodniej. Osoby te nie oczekują już dobrego zabezpieczenia socjalnego, pomocy, ale raczej szybkiego awansu i wysokich zarobków. Kwestia osiedlenia nie jest dla nich ważna, bardziej patrzą np. na proponowane w danym kraju ulgi podatkowe.

Magdalena Sweklej z Departamentu Rynku Pracy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przytoczyła dane, z których wynika, że najwięcej wykształconych migrantów mamy na Mazowszu, ale 2/3 Niebieskich Kart wydano w Małopolsce.

Interesujące dane przytoczyła dr Joanna Konieczna-Sałamatin z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego podając, że w badaniach tylko ok. 13 proc. pracodawców stwierdziło, że woli zatrudnić Polaka niż Białorusina (w stosunku do tej grupy prowadzono badania), ale znacznie więcej nie chciało zatrudnić kobiety. Mając do wyboru kobietę-Polkę i Białorusina-mężczyznę, wybierali znacznie częściej tego drugiego. Wskazała też na problemy związane z brakiem informacji o możliwościach pracy i pobytu w Polsce, jakie mogą uzyskać migranci.

Przedstawicielka Forum doniosła się m.in. do kwestio informacji wskazując, że jest ich niewiele także w szczególnie dobrym z punktu widzenia odbiorcy nośniku, jakim jest TVP Polonia. Co więcej, porady prawne, związane z kwestiami administracyjnymi czy finansowymi nie cieszą się zainteresowaniem naszych decydentów, mimo że dla migrantów, tak polskich, jak i zagranicznych, są bardzo potrzebne. Podawała przykłady braku informacji i konsekwencje takiego stanu rzeczy. Odniosła się również do problemu kształcenia osób z zagranicy, które często korzystają wysokiego poziomu polskich uczelni i relatywnie niskich, z ich punktu widzenia, kosztów studiów, jednocześnie kosztownych dla Polaków. Część migrantów korzysta też ze wsparcia swoich rządów. W obydwu tych wypadkach (np. studenci ze Skandynawii czy państw arabskich) z założenia nie chcą oni pozostawiać po studiach w Polsce. Przedstawicielka Forum powiedziała, że, wobec sytuacji na naszym rynku pracy, warto byłoby zastanowić się, w jaki sposób wspierać, na poziomie państwowym, zagranicznych studentów, który chcieliby pozostać i pracować w Polsce w zawodach deficytowych, ale na studia w naszym kraju nie zawsze ich stać. Są to np. absolwenci szkół średnich ze Wschodu, w tym chociażby z Ukrainy czy Białorusi, często nawet o polskich korzeniach.

Organizatorzy seminarium zapowiedzieli jego kontynuację na wiosnę 2016 r.

 Anna Grabowska

 

Fot. Fundacja im. Friedricha Eberta

Komentarze

Proszę, zaloguj się aby skomentować...