• Decrease font size
  • Reset font size to default
  • Increase font size
Konferencja w CPS Dialog o elastycznym czasie pracy PDF Drukuj Email
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)
Wpisany przez Redaktor   
Piątek, 22 Luty 2013 10:24

21 lutego w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyła się konferencja pt. „Uelastycznienie czasu pracy w Polsce. Ile pracy w pracy?”. Gośćmi konferencji byli: wiceminister pracy Radosław Mleczko, przedstawiciele świata nauki, partnerzy społeczni, pracownicy instytutów naukowych, urzędnicy, studenci.

 Minister Mleczko podkreślał fakt, iż od elastycznego czasu pracy nie da się już odejść. Wskazywał jego pozytywy, omówił szczegółowo zaproponowane rozwiązania. Poinformował, że projekt przyjęła już Rada Ministrów, więc wkrótce będzie rozpatrywany przez Sejm.

Jak mówiła podczas konferencji dr Dorota Żołnierczyk z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, Polska znajduje się w czołówce państw jeśli chodzi długość czasu pracy. Sytuacje, w których intensyfikacja pracy jest duża zwykle zaś sprzyjają mobbingowi, popadaniu w depresję. Osoby długo pracujące mają kłopoty z funkcjonowaniem społecznym. Najczęściej dotyczy to młodych kobiet, do 29. roku życia. Przyczyną ich depresji jest nie tylko brak odpowiednio częstego kontaktu z dziećmi, ale także poczucie braku możliwości założenia rodziny. Ekspertka zaznaczyła jednak, że długi czas pracy nie przeszkadza w psychicznym funkcjonowaniu w pracy, a lekarstwem na zbyt długą pracę może być właśnie elastyczność jej czasu. Według badań, najgorsza jest praca długa i nieelastyczna.

Według dr Beaty Skowron-Mielnik z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, czas pracy Polaków jest na tyle długi, że już dłużej nie chcą oni pracować. Dotyczy to szczególnie ludzi młodych, dla których praca nie jest jedynym celem, którzy na równi z wynagrodzeniem cenią sobie swobodę w organizacji czasu pracy dającą im szansę na kontakty towarzyskie, zainteresowania. Wskazała, że im mniejsza firma, tym częściej stosowany jest elastyczny czas pracy, ale jednocześnie tym częściej nie są przestrzegane przepisy prawa pracy w tym zakresie. Ekspertka podała, że ciągle 70-80 proc. decyzji o zastosowaniu elastycznego czasu pracy jest podyktowana potrzebami ekonomicznymi pracodawcy, wynikającymi z potrzeb rynku, ale coraz częściej to sami pracownicy chcą takich rozwiązań. Jako przykład wskazała Skandynawię, gdzie o uelastycznienie czasu pracy występują wręcz np. związki zawodowe.

Z kolei dr Dorota Głogosz z instytutu Pracy i Spraw Socjalnych podkreślała, że mówiąc o czasie pracy trzeba też uwzględnić opiekę nad dziećmi czy osobami starszym. W tym drugim przypadku, jak wskazywała, coraz częściej angażują się także mężczyźni. Podała dane, z których wynika, że 73 proc. mężczyzn i 53 proc. Kobiet w Polsce pracuje również w soboty i niedziele wskutek czego nie mają czasu na komnat rodziną czy własne hobby. W jej opinii, telepraca, o której rozszerzeniu coraz częściej mówi się w Polsce, nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Nie jest też akceptowana przez samych pracowników, którzy przynajmniej raz na jakiś czas chcą mieć bezpośredni kontakt z firmą.

W debacie, która miała miejsce w drugiej części konferencji, stanowiska partnerów społecznych na temat elastycznego czasu pracy były podzielone. Pracodawcy chwalili rozwiązanie zaproponowane przez resort pracy twierdząc, że są one jedną z metod na utrzymanie miejsc pracy. Związkowcy podkreślali ich nadmierny liberalizm, uciążliwość dla pracowników, możliwość utraty przez nich wynagrodzenia za nadgodziny i jakiegokolwiek czasu wolnego.

Dyskusja była momentami bardzo emocjonalna, a w jej podsumowaniu podkreślono istotną rolę związków zawodowych i organizacji pracodawców w utrzymywaniu bezpośrednich relacji pracodawców z pracownikami przy ustalaniu reguł elastycznego czasu pracy.

AG